Ten serwis wykorzystuje pliki cookie w celu ułatwienia nawigacji i lepszego dostosowania strony do preferencji użytkownika. Pliki te można zablokować w dowolnym momencie, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Dowiedz się więcej.
Pioneer Pekao Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.
Jesteś w: Varia > Wielki Polak z Wielkopolski

Wielki Polak z Wielkopolski

Powrót »
słowa kluczowe: Hipolit Cegielski
Dodano: 14.04.2017
Wielki Polak z Wielkopolski

"Praca wszystko zwycięża” – głosi napis na pomniku przemysłowca i społecznika Hipolita Cegielskiego. Mniej osób zna go jako wybitnego filologa, autora m.in. Nauki poezji. W 2018 roku minie 150 lat od przedwczesnej śmierci zasłużonego Wielkopolanina, który genialnym przemysłowcem został… z historycznego przypadku.

Często podajemy przykład Stanów Zjednoczonych jako kraju, który w swoje DNA ma wpisaną umiejętność podnoszenia się po porażce. Jak Henry Ford, który po dwóch latach od upadku pierwszej firmy założył kolejną, dzięki czemu zrewolucjonizował przemysł motoryzacyjny. Tymczasem także na kartach polskiej historii nie brakuje niezwykle motywujących przykładów osób, które odniosły sukces nie „dzięki”, ale „pomimo” splotu życiowych okoliczności.

Tak właśnie ułożyły się losy Hipolita Cegielskiego. Historycy są zgodni, że jego wyjątkową samodzielność i hart ducha w dużej mierze ukształtował fakt, że już od najmłodszych lat musiał mierzyć się z bardzo dorosłymi problemami. Wcześnie stracił matkę, a jego ojciec, dzierżawca majątku ziemskiego, zbankrutował. Także sklep, który stał się zalążkiem późniejszych słynnych zakładów, otworzył dlatego, że w wyniku represji po powstaniu wielkopolskim stracił posadę nauczyciela…

Nauczyciel z wyboru

Gdyby nie burzliwe dzieje Polski, Wielkopolanin zapisałby się na kartach historii nie jako wielki przemysłowiec, ale przede wszystkim jako jeden z największych humanistów. Urodzony w 1813 roku w Ławkach koło Trzemeszna, Gaspar Józef Hipolit Cegielski od początku edukacji fascynował się naukami humanistycznymi, zwłaszcza filozofią. W szkole w Trzemesznie zaprzyjaźnił się z Marcelim Mottym. Jego siostra Walentyna Motty kilka lat później została żoną Cegielskiego i matką jego trojga dzieci (bliscy wspominali go jako bardzo kochającego, troskliwego ojca i męża).

 

Cegielski wyprzedził swoje czasy jako handlowiec (wprowadził m.in. dostawy towaru do nabywców na swój koszt!) i odpowiedzialny pracodawca. Dbał o bezpieczeństwo, opiekę medyczną, pomoc socjalną i finansową dla pracowników.

 

Cegielski ukończył słynną „Marynkę”, czyli poznańskie Gimnazjum św. Marii Magdaleny. Ta szkoła-instytucja, wręcz legenda, została założona w 1303 roku. Jej absolwentami byli wielcy Wielkopolanie: Karol Marcinkowski, Jan Kasprowicz czy Cyryl Ratajski, późniejszy prezydent Poznania. Szkoła działała nieprzerwanie przez ponad sześć wieków, do 1950 roku, gdy komunistyczne władze doprowadziły do jej likwidacji. Po reaktywacji w 1990 roku dziś znów jest najlepszą poznańską szkołą średnią.

Po zdaniu matury Cegielski rozpoczął studia na wydziale filozoficznym berlińskiego uniwersytetu. Tytuł doktorski zapewniła mu praca zatytułowana De negatione  (Negacja). Po powrocie do Wielkopolskirozpoczął pracę w „Marynce”. Uczył polskiego, greki i łaciny. Równolegle kontynuował pracę naukową. Bardzo dużo publikował, zarówno fachowych artykułów, jak i książek. Był m.in. autorem podręcznika do nauki greki oraz wielokrotnie wznawianej Nauki poezji.

Wierny zasadom i ojczyźnie

Rok 1846 byłby pewnie kolejnym okresem wytężonej pracy naukowej i dydaktycznej, gdyby nie meandry polskiej historii. 3 marca 1846 roku poznańscy działacze niepodległościowi podjęli nieudaną próbę uwolnienia uwięzionych wcześniej polskich spiskowców. W akcję przeciw zaborcy zaangażowało się kilku uczniów „Marynki”. Wychowawcy starszych klas, w tym Cegielski i jego szwagier Marceli Motty, otrzymali od władz nakaz przeprowadzenia rewizji w domu uczniów w celu znalezienia broni. Nauczyciele odmówili i wkrótce zostali zwolnieni z pracy. Po odwilży związanej z Wiosną Ludów pedagogów objęła amnestia – z jednym wyjątkiem, Cegielskiego właśnie.

Wyższe instancje, do których się odwoływał, dały mu szansę powrotu do zawodu, ale pod warunkiem złożenia deklaracji lojalności. na co się nie zgodził, mimo że był w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Miał na utrzymaniu zniedołężniałego teścia, chorowitą żonę i małe dziecko.

Na początku był "bazar"

Do spróbowania swoich sił w handlu miał namówić Cegielskiego sam Karol Marcinkowski. Zaczął od podstaw, terminując w jednej z berlińskich firm. Jesienią 1846 roku otworzył skład wyrobów z żelaza w słynnym „Bazarze”. Zlokalizowany w centrum Poznania okazały gmach był nie tylko hotelem (najstarszym nieprzerwanie działającym w tym samym miejscu w Europie) i miejscem handlu, lecz także nieformalnym sercem wielkopolskiego ruchu niepodległościowego oraz pracy organicznej. To tu, niczym na bazarze, wymieniano się doświadczeniem, wiedzą i pomysłami, jak oddolnie pomimo zaborów wzmacniać polską kulturę i gospodarkę.

Zalążek "Ceglarza"

Pedagog najwyraźniej poczuł żyłkę przedsiębiorcy, gdyż szybko przekształcił sklep w zakład naprawy narzędzi rolniczych, głównie pługów i radeł. Cztery lata później, w 1850 roku, otworzył zakłady naprawcze. W 1855 roku uruchomił przy ulicy Koziej fabrykę narzędzi i maszyn rolniczych, która dała początek późniejszemu „Ceglarzowi”, czyli słynnym Zakładom Metalowym im. Hipolita Cegielskiego.

Jego wyroby były jak na tamte czasy bardzo nowoczesne; przemysłowiec świetnie dawał sobie radę na rynku pomimo konkurencji ze strony niemieckich przedsiębiorców, nierzadko wspieranych przez władze. Jego maszyny wracały z nagrodami z najważniejszych europejskich wystaw sprzętu rolniczego. Miał odbiorców nie tylko w Wielkim Księstwie Poznańskim, ale też eksportował swoje wyroby do Prus, na Śląsk i do Królestwa Polskiego.

 

Nigdy nie przestał być humanistą. Mimo prężnie rozwijającego się przedsiębiorstwa nadal zajmował się pracą naukową. Został zapamiętany m.in. jako prekursor polskiej literatury technicznej.

 

W 1859 roku nie otrzymał pozwolenia na rozbudowę zakładu, dlatego stworzył nową fabrykę (z jedną z najnowocześniejszych jak na tamte czasy odlewni) przy ulicy Strzeleckiej. Mógł dzięki temu poszerzyć asortyment o urządzenia przemysłowe. W dynamicznie rozrastających się zakładach powstawały m.in. urządzenia dla gazowni, wodociągów, młynów czy olejarni. W najlepszym dla przedsiębiorstwa momencie dawało ono pracę – jak podają źródła – ok. 3% populacji Poznania.

Cegielski wyprzedził swoje czasy jako handlowiec (wprowadził m.in. dostawy towaru do nabywców na swój koszt!) i odpowiedzialny pracodawca. Dbał o bezpieczeństwo, opiekę medyczną, pomoc socjalną i finansową dla pracowników. Zatrudniał osoby w trudnej sytuacji materialnej i działaczy patriotycznych, którzy z powodów politycznych nie mogli znaleźć pracy.

Praca u podstaw

Nigdy nie przestał być humanistą. Mimo prężnie rozwijającego się przedsiębiorstwa nadal zajmował się pracą naukową. Został zapamiętany m.in. jako prekursor polskiej literatury technicznej. Był autorem drukowanej w 36 odcinkach w tygodniku „Przyroda i Przemysł” monografii maszyn rolniczych. To była pierwsza tego typu polska publikacja, wydana w 1858 roku jako oddzielna pozycja (Narzędzia i maszyny rolnicze).

Upowszechnianie wiedzy technicznej wśród kolejnych pokoleń nowoczesnych rolników wpisywało się w ważną dla Cegielskiego pracę organiczną na rzecz wzmacniania potencjału Polski, tak by po odzyskaniu niepodległości kraj był zdolny do samodzielnego rozwoju. To dzięki jego staraniom udało się uruchomić w Poznaniu Miejską Szkołę Realną, gdzie dzieci i młodzież miały możliwość uczenia się w języku polskim.

 

Wyroby Cegielskiego były bardzo nowoczesne. Przemysłowiec świetnie dawał sobie radę na rynku pomimo konkurencji ze strony niemieckich przedsiębiorców, nierzadko wspieranych przez władze. Jego narzędzia wracały z głównymi nagrodami z najważniejszych europejskich wystaw sprzętu rolniczego.

 

Był urodzonym społecznikiem. Przez 16 lat, aż do śmierci, pełnił funkcję wiceprezesa założonego przez Karola Marcinkowskiego Towarzystwa Pomocy Naukowej, które wspierało finansowo zdolną młodzież. Był także współtwórcą i prezesem Towarzystwa Przemysłowego Polskiego w Poznaniu, prezesem Centralnego Towarzystwa Gospodarczego i wiceszefem Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauki. Bardzo dbał o interesy polskich przedsiębiorców, chroniąc ich przed dyskryminacyjnymi zakusami zaborcy.

W 1848 roku Cegielski założył „Gazetę Polską” – pierwszy w Poznańskiem dziennik wydawany i redagowany przez Polaków. Siedzibą redakcji był jego dom. Na łamach gazety głosił nowoczesne poglądy, był zwolennikiem solidaryzmu społecznego i niwelowania różnic stanowych. Represje cenzury zmusiły jednak redakcję do zamknięcia pisma w 1850 roku. Choć „Gazeta Polska” działała tylko dwa lata, zrobiła jednak bardzo wiele dla podtrzymania świadomości narodowej Polaków.

Przyroda, przemysł i społeczeństwo

Cegielski zmarł przedwcześnie i niespodziewanie 30 listopada 1868 roku, dziewięć lat po swojej żonie. Prawdopodobnie przyczyną śmierci było zwykłe przeziębienie. Już wcześniej bowiem dla podratowania zdrowia, osłabionego wieloma chorobami i nadmiarem pracy, jeździł do sanatoriów. Został pochowany w Poznaniu na cmentarzu św. Marcina. Jego pogrzeb przeistoczył się w wielką manifestację patriotyczną. Nekropolia, w tym grób Cegielskiego, została zrównana z ziemią podczas drugiej wojny światowej.

Przedsiębiorca zostawił po sobie innowacyjny zakład. Do opieki nad majątkiem oraz trójką małoletnich dzieci upoważnił swojego przyjaciela Władysława Bentkowskiego. Ten znakomicie wywiązał się z powierzonego zadania, zwiększając rozmiary zakładu i wartość majątku odziedziczonego przez spadkobierców wielkiego Wielkopolanina.

W 2009 roku przy placu Wiosny Ludów odsłonięto pomnik Hipolita Cegielskiego. Wyryto na nim łacińską sentencję Labor omnia vincit – praca wszystko zwycięża. Wielkopolanin zawsze żył w zgodzie z tą dewizą, zarówno w działalności przemysłowej, jak i społecznej.

Zakłady Cegielskiego funkcjonują w Poznaniu po dziś dzień. Mało znaną ciekawostką jest fakt, że związany z nimi jest także rzeszowski Zelmer – ceniona na całym świecie firma powstała w 1937 roku jako zamiejscowy oddział poznańskiej fabryki. W myśl niedawno ogłoszonej strategii przyszłością firmy mają być technologie związane z ochroną środowiska. Cegielski, piszący przed półtora wieku do „Przyrody i Przemysłu”, byłby chyba dumny z tego wyboru.

 

 

Opracowanie:
Zespół Pioneer Pekao TFI S.A.

Skontaktuj się z nami

Centrum Obsługi Klienta:
801 641 641 lub (+48) 22 640 40 40
PioneerCOK@pekao-fs.com.pl