Ten serwis wykorzystuje pliki cookie w celu ułatwienia nawigacji i lepszego dostosowania strony do preferencji użytkownika. Pliki te można zablokować w dowolnym momencie, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.

Dowiedz się więcej.
Pioneer Pekao Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.
Jesteś w: Rynki > Rumuński cud gospodarczy?

Rumuński cud gospodarczy?

Powrót »
Dodano: 20.04.2017
Rumuński cud gospodarczy?

W 2017 roku Rumunia będzie prawdopodobnie najszybciej rozwijającym się krajem Unii Europejskiej. Według ostatnich przewidywań Narodowej Komisji Prognoz tempo wzrostu rumuńskiej gospodarki może przekroczyć nawet 5%.

Na początku tego roku o Rumunii było głośno głównie w kontekście organizowanych w wielu miastach wielotysięcznych demonstracji przeciwko zmianom w kodeksie karnym, które depenalizowałyby niektóre wykroczenia korupcyjne. Nowe regulacje przyjęte przez socjaldemokratyczny rząd premiera Sorina Grindeanu miały w praktyce częściowo znosić karalność korupcji i były postrzegane jako służące przede wszystkim rządzącej postkomunistycznej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), której lider Liviu Dragnea był oskarżony o narażenie skarbu państwa na straty. Co ciekawe, poprzednia ekipa rządowa Daciana Ciolosa przejęła władzę pod naciskiem kilkudniowych demonstracji przeciw korupcji elit politycznych. Na szczęście polityka jak na razie nie ma negatywnego wpływu na gospodarkę Rumunii, która w ostatnich latach plasuje się w grupie najszybciej rozwijających się krajów Unii Europejskiej. Trudno jednak przewidzieć, czy „rumuński cud” w postaci wysokiego wzrostu gospodarczego, relatywnie niskich podatków i szybko rosnącej konsumpcji będzie w stanie utrzymać się w dłuższym okresie.

Walka z kryzysem

Rumunia dołączyła do Unii Europejskiej wraz z Bułgarią 1 stycznia 2007 roku, stając się siódmym pod względem wielkości krajem Wspólnoty, a jednocześnie jednym z najbiedniejszych. Nadrabianie dystansu do najbogatszych krajów nie było jednak proste: kilkanaście miesięcy po akcesji rumuńska gospodarka musiała się zmierzyć ze skutkami światowego kryzysu finansowego.

Z analizy „Ewolucja rumuńskiej gospodarki w latach 2008–2016”, przygotowanej przez Wydział Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Bukareszcie, wynika, że do światowego kryzysu, który rozpoczął się we wrześniu 2008 roku, głównym motorem wzrostu gospodarczego Rumunii były konsumpcja („na kredyt”) oraz eksport. Po upadku Lehman Brothers zagraniczne inwestycje, które już wcześniej kształtowały się na relatywnie niskim poziomie, znacznie spadły. Jak zauważają autorzy ww. analizy, brak inwestycji i dofinansowania sfery wytwórczej z budżetu państwa spowodowały zamknięcie wielu zakładów przemysłowych i fabryk. Bezpośrednim efektem fali niewypłacalności i bankructw tysięcy rumuńskich przedsiębiorstw był wzrost bezrobocia, który zmusił wielu Rumunów do emigracji zarobkowej.

 

Jednym z motorów rumuńskiej gospodarki było obowiązujące od połowy 2014 roku do końca 2016 roku zwolnienie z podatku dochodowego części zysków reinwestowanych w nowe technologie, maszyny i instalacje.

 

Feniks z popiołów

W celu ochrony przed wpływem światowego kryzysu gospodarczego Rumunia otrzymywała w latach 2009–2011 pomoc finansową od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Unii Europejskiej, Banku Światowego oraz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Wypłata kolejnych transz kredytów uzależniona była jednak od spełnienia szeregu warunków, przede wszystkim utrzymania deficytu budżetowego na uzgodnionym z MFW i Komisją Europejską poziomie. Zachęcano rumuńskie władze m.in. do stopniowej liberalizacji cen gazu i energii, podjęcia restrukturyzacji państwowych przedsiębiorstw. MFW rekomendował też dalszą konsolidację finansów publicznych, reformę sektora publicznego, przyspieszenie procesu częściowej prywatyzacji największych spółek sektora energii i transportu, reorganizację nierentownych przedsiębiorstw państwowych, zwiększenie stopy absorpcji środków unijnych oraz wsparcie działań na rzecz poprawy konkurencyjności i klimatu biznesowego.

Chociaż nie wszystkie zalecenia międzynarodowych instytucji zostały w pełni zrealizowane, to gospodarce rumuńskiej udało się dosyć szybko wejść na ścieżkę wzrostu. W ostatnich latach firmy działające na terenie Rumunii dokonały wielu udanych restrukturyzacji, sprywatyzowano też – m.in. poprzez giełdę – kilka dużych przedsiębiorstw. Wszystko to pozwoliło na poprawę koniunktury i powstanie nowych miejsc pracy.

Liczba zatrudnionych w 2016 roku jest prawie identyczna jak w roku 2008. Mimo to średnie miesięczne wynagrodzenie w Rumunii jest nadal zaliczane do jednego z najniższych wśród krajów UE. Tylko 4% osób pracujących w Rumunii (tzn. ok. 170 tys. osób) otrzymuje miesięczne wynagrodzenie netto przekraczające 1000 euro.

 

Rumunia: główne wskaźniki makroekonomiczne

 

Gospodarka na dopalaczu

Motorem wzrostu rumuńskiej gospodarki w ostatnich latach była przede wszystkim rozpędzona konsumpcja. Rząd Victora Ponty, a następnie gabinet Daciana Ciolosa postawiły na dalsze stymulowanie konsumpcji wewnętrznej kosztem wzrostu deficytu budżetowego. Jak wynika z analizy Ambasady RP w Bukareszcie, skupiono się na wzroście realnych wynagrodzeń (m.in. poprzez znaczące podniesienie minimalnego wynagrodzenia) oraz obniżce obciążeń podatkowych, także wobec pracodawców i inwestorów. „W połowie 2015 roku obniżono stawkę VAT na towary rolno-spożywcze (z 24% do 9%). Rok wcześniej rząd Ponty przeprowadził pięcioprocentową obniżkę składek na ubezpieczenia społeczne (ponoszonych przez pracodawców)” – piszą autorzy opracowania.

Wśród działań mających na celu wzrost inwestycji należy wymienić specjalne rozporządzenie zwalniające z opodatkowania reinwestowane zyski przedsiębiorstw. Zwolnienie z CIT obejmuje (od połowy 2014 roku do końca 2016 roku) część zysków przeznaczanych przez firmy na inwestycje w urządzenia technologiczne, maszyny i instalacje. Rumuński rząd zatwierdził również w 2014 roku mechanizm preferencyjnej pomocy dla przedsiębiorstw tworzących minimum 20 nowych miejsc pracy – państwo pokrywa część kosztów nowo tworzonych miejsc pracy poprzez finansowanie wynagrodzeń zajmujących je pracowników (do maksymalnej wysokości średniej krajowej, przez dwa lata).

We wrześniu 2015 roku rumuński parlament przyjął kodeks podatkowy – zgodnie z jego zapisami od 1 stycznia 2016 roku zredukowano zasadniczą stawkę podatku VAT z poziomu 24% do 20% (a od 2017 roku do 19%).

Według analizy Ambasady RP w Bukareszcie nadal nierozwiązanym problemem Rumunii pozostaje nieefektywne wydatkowanie środków publicznych o charakterze inwestycyjnym (pomimo relatywnie wysokich nakładów budżetowych), stosunkowo niskie wykorzystanie unijnych funduszy strukturalnych i względnie niska ściągalność podatków – w 2015 roku odnotowano jednak pewien postęp w tym zakresie.

 

Czy wiesz, że...


• Timișoara, drugie co do wielkości miasto Rumunii, była jednym z pierwszych miast na świecie, w którym uruchomiono – w lipcu 1869 roku – tramwaj konny. To także w tym mieście pojawiło się pierwsze w Europie miejskie oświetlenie elektryczne.
• Rumuński konstruktor Henri Coandă był twórcą pierwszego na świecie samolotu z silnikiem odrzutowym. Pionierski model swój debiutancki (i jedyny) lot odbył 16 grudnia 1910 roku.
• Jedną z najpopularniejszych atrakcji Rumunii – oprócz oczywiście zamku Drakuli – jest… Wesoły Cmentarz, zlokalizowany w miejscowości Săpânţa, na północy Rumunii, 2 km od granicy z Ukrainą. W 1935 roku miejscowy artysta umieścił na nagrobku pierwsze „wesołe” epitafium – z rzeźbami z życia zmarłych i humorystycznym opisem. Dziś cmentarz liczy ponad 800 takich kolorowych wspomnień o tych, którzy odeszli.
• Rumuński najmniejszy banknot świata został wpisany do Księgi rekordów Guinnessa. Wydany w 1917 roku banknot o nominale 10 bani (10 gr) miał wymiary 2,75 x 3,8 cm.


Optymistyczne prognozy

Niepewna sytuacja w strefie euro utrudnia dziś stawianie długoterminowych prognoz, ale wiele wskazuje na to, że Rumunia w najbliższych latach będzie w grupie najszybciej rozwijających się krajów Unii. Nowy premier Sorin Grindeanu tuż po objęciu swojej funkcji w styczniu 2017 roku zapowiedział ponadpięcioprocentowy wzrost gospodarki Rumunii w tym roku. I nie była to prognoza pozbawiona podstaw.

Ostatnio rumuńska Komisja Prognoz Gospodarczych skorygowała w górę dotychczasowe prognozy wzrostu gospodarczego kraju na lata 2017–2020. W 2017 roku przewidywany wzrost gospodarczy ma wynieść 5,2% (poprzednio prognozowano 4,3%), w 2018 roku dynamika ma wzrosnąć do 5,5% (poprzednio 4,5%), a w latach 2019–2020 przyspieszyć do 5,7%. Prognoza poziomu inflacji na 2017 rok została oszacowana na 1,4% (poprzednio na 1,9%) i powinna się utrzymać na tym poziomie do 2020 roku. „PKB na poziomie 815 mld lejów, wzrost gospodarczy większy niż 5%, a do tego deficyt budżetowy rzędu 3%. Trzeba przyznać, że prognozy premiera Sorina Grindeanu są bardzo optymistyczne. Jeśli dodamy do tego zapowiadanych 180 tysięcy miejsc pracy, to będzie można wręcz mówić o gospodarczym cudzie” – komentuje portal wRumunii.pl.

Mniej optymistyczna jest prognoza Komisji Europejskiej, która tegoroczny wzrost PKB Rumunii szacuje na 3,9%. Z kolei z analizy, którą zaprezentował tygodnik „The Economist”, wynika, że Rumunia może liczyć na 3,4% wzrostu gospodarczego w 2017 roku, co i tak oznacza najlepszy wynik spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Wszystko wskazuje na to, że Rumunia zanotuje kolejny, ósmy już rok wzrostów PKB z rzędu.

Być może kolejnym „dopalaczem” rumuńskiej gospodarki będzie wprowadzenie jeszcze niższej stawki VAT (18%), co w kampanii wyborczej zapowiadała partia PSD, która jest obecnie liderem koalicji rządowej. Jeżeli zmiana ta, przewidziana od początku 2018 roku, dojdzie do skutku, podstawowa stawka tego podatku w Rumunii będzie jedną z najniższych w Unii Europejskiej – a z pewnością najniższą spośród większych krajów.

 

Opracowanie: Zespół Pioneer Pekao TFI S.A.  

Skontaktuj się z nami

Centrum Obsługi Klienta:
801 641 641 lub (+48) 22 640 40 40
PioneerCOK@pekao-fs.com.pl